Coraz częściej poznaję osoby, które koniecznie chcą znajdować się w świecie anime lub wyobrażają to sobie. Nie mam nic za złe takim osobą, wręcz przeciwnie- jestem jedną z nich. Tylko, że coraz częściej widzę osoby, które siebie idealizują.
Zmiana realiów, to nie koniecznie zmiana o 180% zmiana swojego wyglądu lub zachowania. Nagle osoby przedstawiają ,,siebie" w wersji anime jako o wiele chudsze, ładniejsze, często też zmieniają kolor włosów, by był bardziej ciemny lub jasny. Skrajne przypadki, jednak są i takie, zmieniają swój ni to brąz ni to blond na kolor niebieski, zielonkawe oczy na czerwone, a w przypadku kobiet zwiększają sobie biust dwukrotnie. Nie mówię, iż wszyscy tacy są, jednak mam coraz częściej do czynienia z takimi osobami.
Wiem co to jest OC, jednak ci ludzie przedstawiają wielkich, silnych mężczyzn wyglądu bishonena jako siebie, chociaż nieraz zdjęcia wskazują na niskiego, chuderlawego mężczyznę z trądzikiem.
Czemu ludzie uznają, że jeśli zmienią realia, to i zmienią się sami z wyglądu, a i nie kiedy zmienią przykładowo takiego Kire z Death Note na romantyka.